“Podczas swoich wykładów Watts proponował słuchaczom pewne ćwiczenie.
Polegało na tym, żeby wyobrazić sobie, że ma się wystarczająco dużo
pieniędzy, by zaspokoić wszystkie materialne i niematerialne potrzeby.
"Jeśli więc pieniądze to nie problem, co jest dla ciebie najważniejsze?
Gdzie chcesz podążyć i czym się zająć?". Dla Wattsa esencją życia był
sam fakt bycia żywym.
"Tak jak spędzamy nasze dni, tak przeżywamy całe życie" -
napisała o świadomej obecności w swoim eseju Annie Dillard. [...] Dopiero bezruch pozwala dostrzec świat.
Porównaj spacer po wzgórzach Toskanii z jazdą pędzącym 320
km/godz. shinkansenem. Z której podróży będziesz mieć więcej wspomnień?”
— Aleksandra Kaniewska, "Przestań pędzić, zobaczysz świat", Gazeta Wyborcza, 27-28.12.14